+48 32 781 84 56 lub +48 665 123 850 kontakt@project-travel.pl

Październik za pasem, mamy wybrane kursy językowe – teraz porozmawiajmy o tym, jak zmotywować się do nauki, a następnie jak ten stan utrzymać. 🙂

Proces przygotowawczy

Kiedy w ciągu wakacji lub na początku września szukałeś oferty dobrej szkoły językowej, zapewne nie myślałeś o tym, jak będzie wyglądał cały rok szkolny czy akademicki. Wiedziałeś, że musisz zrobić w swoim planie lukę na zajęcia, zarezerwować czas na dojazd w tę i z powrotem, może nawet kupić podręcznik. Być może nie pomyślałeś tylko o jednym – jak sprawić, że po kilku miesiącach wciąż będzie Ci się chciało?

Zrobiłeś pierwszy krok

Z tego miejsca chcę Ci pogratulować: zrobiłeś pierwszy krok. Wybrałeś język, pofatygowałeś się, zapisałeś się na kurs, przyszedłeś na pierwsze zajęcia. Już zrobiłeś więcej niż część Twoich kolegów i powinieneś być z siebie dumny.

Określ i zaplanuj cel

Dlaczego zapisałeś się na kurs językowy? Co jest Twoim powodem nr 1, dla którego przychodzisz na zajęcia? Masz przed sobą ważny egzamin czy chcesz dogadać się ze znajomymi z zagranicy? Po określeniu celu finalnego, przejdź do kolejnego etapu: zaplanuj mniejsze cele „po drodze”. Jeśli np. chcesz zdać rozszerzoną maturę z angielskiego, postaw sobie cel: co tydzień nauczysz się 50 nowych słówek, raz na 2 tygodnie powtórzysz jeden czas, a 2 razy w miesiącu napiszesz maturalną rozprawkę. Dochodź do swojego „dużego celu” krok po kroku – wtedy nie poczujesz się przytłoczony ilością pracy, która może być przed Tobą, a mniejsze partie materiału przyswoisz po prostu szybciej.

Znajdź metodę

Nie ma jednego uniwersalnego patentu na naukę. Możemy być wzrokowcami, słuchowcami, kinestetykami. Może najbardziej przemawia do Ciebie nauka z podręcznika, a może wolisz uczyć się nieświadomie, np. przez oglądanie filmów. Metodą prób i błędów dobierz najefektywniejszą metodę nauki. Na jednego działają fiszki, inny woli listę słówek. Jeden chce przeczytać tekst, inny momentalnie zapamiętuje tekst piosenki. Szukaj, dopóki nie znajdziesz metody na najszybsze zrozumienie i zapamiętanie materiału.

Wyćwicz nawyk

Nie od razu Rzym zbudowano. Nikt z dnia na dzień nie przeskoczył z A2 na C1 – z nauką języka jest jak z mówieniem w ogóle. Na początku nieporadnie operujemy pierwszymi słowami, potem zaczynamy składać je w zdania. Dopiero na końcu zaczynamy tworzyć złożone wypowiedzi; tak po polsku, jak i po angielsku. Zabieranie się do nauki na dzień przed ważnym testem spowoduje, że zapomnisz materiał równie szybko jak się go nauczyłeś.
Wyćwicz w sobie nawyk, np. codziennej nauki maksymalnie około 5 słówek czy zwrotów. To nie jest dużo w perspektywie dziennej – zapamiętasz je szybciej niż zaparzysz herbatę. Jeżeli będziesz robić to systematycznie, to już po miesiącu zauważysz ogromną poprawę.

Nie zrażaj się błędami

Po raz kolejny – nie od razu Rzym zbudowano. Błędy są normalną częścią uczenia się i nikogo nie powinno dziwić, że kiedyś powinie Ci się noga. Pomyśl o tym w ten sposób: wiesz, jak wiele błędów popełniasz w języku polskim? Nawet nie wiesz, jak wiele wyrażeń jest gramatycznie niepoprawnych, a mimo to wszyscy tak mówimy i nikt nie wytyka nas palcami. Za to samo w języku angielskim też nikt Cię nie przekreśli. 🙂 Przyjmij uwagi i postaraj się korygować błędy, ale absolutnie się z tego powodu nie załamuj.

Podsumowując: nie patrz na swoją przygodę językową jak na wielką falę materiału, która zaraz Cię zaleje. Jasne, momentami może być Ci ciężko, nie będziesz mieć czasu na powtórkę czy słabo napiszesz kartkówkę. Pamiętaj jednak, że po coś przyszedłeś do tej szkoły – miej to przed oczami za każdym razem, kiedy przyjdzie gorszy okres. 🙂